Wyzwanie #dompelendzwiekow DZIEŃ 2

Jak wytłumaczyć dziecku, co to jest rytm?

Starsze może jeszcze zrozumie, jak mu powiemy, że rytm to „um-pa-pa”, albo śpiewanie czegoś krócej lub dłużej… Ale zarówno starszemu, jak i młodszemu łatwiej będzie rytm zaobserwować i doświadczyć, niż silić się na zbędne słowa.

Gdzie znajdziemy rytm? Można śmiało odpowiedzieć – WSZĘDZIE. Obserwując zmieniające się pory roku i przejście z dnia do nocy. Słuchając stukotu jadącego po torach pociągu. Ustalając dziecku rytm dnia, gdzie każda aktywność ma swoje miejsce i czas. Wsłuchując się w najmniejszy oddech. W najcichsze bicie serca.

Widzicie (słyszycie)? Jest wokół nas. Otacza naszą codzienność, jest jej nieodłączną częścią. Stanowi organizację poszczególnych elementów w czasie. Pomóżmy dziecku ten rytm zrozumieć, a jednym ze sposobów na to, jak to zrobić, są… piłki!

 

DZIEŃ 2

Lecę w kulki!

 

 

CEL: Przedstawienie dziecku zjawisk rytmicznych za pomocą piłek.

KORZYŚCI POZAMUZYCZNE: Ćwiczenie chwytności i manipulacji (mała motoryka). Wspomaganie koncentracji. Rozwijanie koordynacji ręka-oko. Ćwiczenie refleksu.

JAK TO ZROBIĆ: Zlokalizuj w swoim domu piłkę – rozmiar nie ma większego znaczenia, najważniejsze, żeby się dobrze odbijała (u nas są kulki, bo się nieźle odbijają od podłoża, a poza tym fajnie wyglądają na zdjęciach :)). Zaśpiewaj z dzieckiem piosenkę, którą oboje znacie i spróbujcie wspólnie odbijać piłkę w rytm tej piosenki. Możecie spróbować wystukiwać dokładny rytm  (uwzględniając wszystkie wartości rytmiczne – wersja dla zaawansowanych ;)) lub odbijać tylko główne wartości, które porządkują metrum (np. podczas śpiewania „Wlazł kotek na płotek”, które jest w metrum 3/4, wybijacie rytm na raz-dwa-trzy, a w piosence „Wyszły w pole kurki trzy” – metrum 4/4 – na raz-dwa-trzy-cztery). Możecie użyć kulek każdej wielkości – od maleńkich kauczukowych, po piłkę rehabilitacyjną. Spróbujcie wybijać rytm jedną ręką, potem drugą, obiema rękami i na zmianę jedną i drugą (jak kozłowanie). Jeżeli dziecko jest za małe, żeby w świadomy sposób używać piłki do odbijania – nic nie szkodzi! Dzieci obserwując Was, zaangażowanych w konkretną aktywność, przyswajają ją, przetwarzają i – jeśli jest powtarzana regularnie – wykorzystają ją w odpowiednim dla siebie czasie. Najpierw mogą tylko patrzeć, potem próbować brać piłkę do ręki, potem bardziej świadomie robić nią BUM, a na koniec wystukiwać nią kultowe „Asereje” z uwzględnieniem wszystkich wartości rytmicznych (wpiszcie w YouTube, jeśli nie wiecie, o co chodzi).

A swoją drogą, taka zabawa to świetne ćwiczenie dla samych rodziców (wiecie, starość nie radość, szare komórki trzeba aktywizować, żeby potem nie łykać biovitalu). Szczególnie ojcowie chętnie biorą na klatę takie wyzwania (spróbujcie im zaproponować „odbicie” czegoś innego, niż dziecko po karmieniu, jest szansa, że chętnie skorzystają).

I na koniec przypomnienie – jeśli uda Wam się uwiecznić te wspólnie spędzone chwile, pochwalcie się nimi oznaczając @dom_pelen_dzwiekow lub #dompelendzwiekow na Instagramie i Facebooku! Będzie mi też bardzo miło, jeśli udostępnisz ten post dalej 🙂

Do jutra! Niech Wasze domy będą pełne dźwięków 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *