Wyzwanie #dompelendzwiekow DZIEŃ 3

Dzisiaj poznamy muzykę od kuchni… i to dosłownie!

Z pewnością zwróciliście uwagę, że naturalną potrzebą Waszego dziecka jest eksploracja przestrzeni, w której przebywa. Dokonuje dokładnych oględzin każdego kąta, z uwagą sprawdzając, co się do czego nadaje (oczywiście dochodząc w tym zakresie do własnych wniosków, często sprzecznych z logiką i ogólnoprzyjętymi zasadami). Szczególnie atrakcyjne dla malucha jest badanie efektów dźwiękowych, które wydają poszczególne przedmioty użytku codziennego. Potrafi sprawdzić brzmienie chociażby wyciągniętego ukradkiem z szafki kuchennej plastikowego kubka, uderzając w niego ręką, lub łyżeczką, lub drugim kubkiem, a w końcu sprawdzając, jaki dźwięk wyda kubek, kiedy wali się nim o podłogę (naturalnie, plastikowy kubek jest wersją optymistyczną figurującą w rodzicielskich wizualizacjach spędzania przez dziecko „wolnego czasu”).

Ze względu na urodzaj dostępnych  „instrumentów muzycznych”, kuchnia szybko staje się pierwszą salą koncertową Waszego dziecka. Staje się również polem do popisu dla rodziców, gdy maluch opanował już durszlak, drewniane i metalowe łyżki, oraz wspomniany wyżej kubek. Czas pójść krok dalej i zaoferować małemu perkusiście nowy zestaw.

 

DZIEŃ 3

Zrób z dzieckiem instrument

 

 

CEL: Rozwijanie w dziecku chęci do aktywnej formy uprawiania muzyki poprzez grę na instrumentach. Uwrażliwianie na różnorodność brzmienia w zależności od rodzaju instrumentu.

KORZYŚCI POZAMUZYCZNE: Ćwiczenie kreatywności. Wykonywanie prac manualnych. Posługiwanie się przedmiotami w różny sposób, w zależności od przeznaczenia. Ćwiczenie koncentracji i koordynacji. Współdziałanie obu półkul mózgowych.

JAK TO ZROBIĆ: Przepis na instrument „na winie”: bierzesz puste opakowanie po wodzie, puszkę po herbacie lub słoiczek po koncentracie pomidorowym i wrzucasz, co się nawinie. Groch, nasiona, kaszę, rodzynki… Szczelnie zamykasz. Możesz ozdobić, albo, żeby było fajniej – poprosić swojego starszaka, żeby ozdobił. (przydadzą się również wszelkie garnki i pudła oraz coś, czym można w nie bić). Używasz razem z dzieckiem. Pokaż mu, że inaczej brzmi puszka z soczewicą, a inaczej z ryżem. Włączcie muzykę i akompaniujcie sobie do śpiewu. Urządźcie koncert! Niemowlakowi pozwól bawić się różnymi fakturami przedmiotów i badać dźwięki, które wydają. Hitem u nas jest pudełko po tic-tacach wypełnione wsuwkami do włosów (swoją drogą polecam ten sposób przechowywania wsuwek) oraz puszka z kawałkami czekolady turlana po podłodze. I durszlak.

Puśćcie wodze fantazji i podzielcie się efektami przy tworzeniu instrumentów (oznaczając #dompelendzwiekow oraz @dompelendzwiekow) w social mediach! Na pewno wiele z nas chętnie się zainspiruje 🙂

Życzę Wam dnia pełnego dźwięków! Do jutra 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *